Szukaj:
Zaloguj się! Dziś jest czwartek, 9 września 2010
Menu Główne
Strona Główna
Newsy
Imprezy
Wykłady
Artykuły
Galeria
Download
Forum
Regulamin WWW
Stowarzyszenie
O Nas
Spotkania SSKS
Władze
Dokumenty
Oferta
Kontakt
Inne
Księga Gości
Rekomenduj Nas
Kontakt z Użytkownikami
Panel Admina
Mapa strony
Linki
Logowanie
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Subskrypcja
Informacje o nowych wersjach na Twój mail!
Statystyki
Userów na stronie: 0
Gości na stronie: 3

Odwiedziło nas:

od 15.04.2006 r.

odwiedziło nas: 104874 osób! (11.2003-04.2006)

Zagłosuj na nas: Kolejowa Toplista



Twój adres IP to:

darmowe liczniki
Artykuły > Artykuły > Wyprawa "Władywostok 2002"
Geneza wyjazdu do Władywostoku

W 2001 roku byliśmy z Prezesem na północy Rosji w Murmańsku i Archangielsku. To była wyprawa pionierska. W zasadzie nigdy na wschodzie byliśmy, nikt ze znajomych w ostatnich kilku latach tam nie był, a całe rzesze ludzi taką wyprawę nam odradzały. Nasza znajomość rosyjskiego była raczej podstawowa i fragmentaryczna. Znajomość kultury praktycznie żadna. Właściwie wszystko przemawiało przeciwko tamtym stronom, ale... skoro wszyscy plują na Rosję, łącznie z telewizorem i gazetami a także ludźmi którzy nigdy tam nie byli... to znaczy że musi być zupełnie odwrotnie! I dokładnie tak było! Wyprawa do Murmańska była najlepszą w moim życiu i nie wiem czy taką nie zostanie.

Cóż podczas wyprawy do Murmańska okazało się że po rosyjsku mówimy, czytamy, kity bezpiecznikom z FSB wciskamy jak trzeba! Łapówki – jeśli płacimy, to płacimy w rublach, a nie w dolarach, a do tego kopiejki! Spokój na ulicach, w pociągach, Rosjanie to fajni ludzie. Nie mordują, nie kradną, nie gwałcą! Cóż Murmańsk – Archangielsk to zupełnie inna opowieść, może kiedyś uda mi się ją spisać jak należy...

Tymczasem planując Władywostok nie targały nami takie dylematy jak za pierwszym razem. Wiedzieliśmy czego się spodziewać technologie były znane. Największy problem to jak zwykle pieniądze i oczywiście czas.

Słów kilka o idei(logi) wyjazdu do Władywostoku

Czemu Władywostok, spyta ktoś dociekliwy, niekoniecznie złośliwy. I słusznie! Po co?

Już mówię:

Władywostok to bardzo ważne rosyjskie miasto. Miasto port, baza marynarki wojennej. Do tego cholernie daleko (bez mała z domu to będzie 11tys. km!) i mało kto z Europy i Polski się tam wybiera. Prowadzi tam największa linia kolejowa na świecie – Magistrala Transsyberyjska – 9288 kilometrów od Moskwy! Siedem dni jazdy pociągiem... Niektórzy nie wyobrażają sobie takiej podróży.

My sobie wyobraziliśmy.

I wykonaliśmy.


strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13]
komentarz[1] |


© 2003 Admin. Wszelkie prawa zastrzeżone.
engine powered by jPORTAL 2