Kolej i samorządy lokalne.
(komentarz do wpisów przedstawicieli władz lokalnych do księgi pamiątkowej podczas kampanii "Szynobusy dla gmin")
Ogólnie rzecz biorąc, samorządy lokalne są bardzo zainteresowane reaktywowaniem (bądź utrzymaniem) kolejowych przewozów regionalnych licząc przede wszystkim na rozwiązanie problemów bezrobocia, czy edukacji młodzieży. Gminy turystyczne liczą także na zwiększenie ilości turystów i ochronę środowiska.
Istotną rzeczą jest również zmniejszenie zatłoczenia dróg i zwiększenie bezpieczeństwa podróżnych. Jeden ze starostów powiedział wprost, że stawia na kolej, bo ma już dość pogrzebów!
Bardzo interesujące były krótkie rozmowy z władzami lokalnymi przeprowadzane przy okazji zbierania wpisów.
Tam, gdzie spółka PKP Przewozy Regionalne zawiesiła, bądź zamierza zawiesić przewozy pasażerskie, samorządy już myślą jak przejąć zarówno same przewozy, jak też te linie kolejowe, które dla PKP są zbędne.
Bardzo ciekawy pomysł mają np. samorządowcy z Kętrzyna - zamierzają przejąć linię Kętrzyn - Węgorzewo po to, aby prowadzić na niej działalność gospodarczą polegającą m.in. na przewozie towarów, oraz pasażerskich przewozach turystycznych. Nie myślą o szynobusie, ale o pociągu retro, z odkrytymi częściowo wagonami i wagonem barowym.
Inny pomysł zaprezentowali samorządowcy z Brodnicy lub Braniewa - ci z kolei zamierzają dołożyć swoje środki do zakupu szynobusu marszałkowi województwa, po to tylko, aby mieć pewność, że zakupiony szynobus będzie kursował właśnie u nich. (Gdyby szynobus należał wyłącznie do marszałka, ten zawsze mógłby dojść do wniosku, że szynobus może być bardziej potrzebny gdzie indziej.)
Z interesującym sposobem myślenia spotkaliśmy się w Sępólnie Krajeńskim, gdzie spotkaliśmy grupę przedstawicieli Stowarzyszenia Samorządów na Rzecz Kolei Lokalnych. Ci zastanawiają się jak doprowadzić do zbiorowego zakupu szynobusów po to, aby obniżyć ich koszt jednostkowy.
Generalnie można przyjąć, że samorządy na północy i zachodzie Polski są bardziej zorientowane i zdecydowane przejmować przewozy kolejowe, niż w części południowo- wschodniej. Być może wynika to z możliwości ekonomicznych (gminy na zachodzie Polski są chyba bogatsze), albo też z większej ilości linii i przewozów do przejęcia.
Ważny jest także sposób myślenia o operatorach - generalnie operatorem nadal jest spółka PKP Przewozy Regionalne, ale np. w Elblągu przejazdy szynobusem ma przejąć spółka, która zajmuje się obecnie przewozami tramwajowymi, a w Lublinie do producenta szynobusów zgłosiła się firma prywatna zainteresowana ich zakupem, możliwe więc, że i ona zechce z czasem pełnić rolę operatora.
Kampania promocyjna "Szynobusy dla gmin" z pewnością zachęciła część samorządów zarówno do przejmowania linii, jak też do organizowania przewozów lokalnych we własnym zakresie, jednakże jej rzeczywiste efekty można będzie ocenić najwcześniej za ok. 2-3 lata, gdy samorządy (urzędy marszałkowskie, związki gmin) zaczną realnie przekładać zasugerowane przez nas możliwości na długookresowe plany rozwoju swoich gmin (województw) w zakresie transportu publicznego.